Change, motivation, self-improvement

Dziennik pomyślności, jako technika w rozwoju osobistym.

Dzisiaj krótko i praktycznie. Chciałam wam pokazać narzędzie, od którego bardzo prosto można zacząć swoją pracę nad rozwojem osobistym, ale może to też być pomocna forma na każdym etapie. To narzędzie to dziennik pomyślności i osiągnięć, dla mnie był to pierwszy praktyczny krok w stronę zmiany i lepszego samopoczucia, na prawdę poczułam różnicę.

W drodze rozwoju narzędzi jest całkiem sporo, oczywiście książki i czytanie, książki psychologiczne, poradniki a najlepiej książki autorów, którzy osiągnęli sukces w obszarze nad którym my chcemy popracować. Polecam terapie, psychologa i coaching WSZYSTKIM I ZAWSZE, po prostu w ramach uzupełnienia edukacji szkolnej, tam nigdy nie było o emocjach i poznaniu siebie a jest to absolutnie niezbędna wiedza w życiu. Więc jeśli jeszcze nie byłaś/eś, spróbuj, nic nie ryzykujesz, a tylko możesz zyskać. Polecam wszelkie kursy, grupy i spotkania rozwojowe, uczą ale też pokazują, że jesteśmy tacy sami, kobiety, mężczyźni, duzi i mali, mamy podobne potrzeby, marzenia i napotykamy podobne przeszkody. Razem jest łatwiej, bo się uczymy z kursu, ale i od siebie na wzajem. I techniki jak medytacja, cisza, afirmacje, wizualizacje, rozmowy czy właśnie pisanie. Jest też praca z ciałem, joga, masaże, wszelkie oczyszczania. W rozwoju sprzyjają nam zdrowe, świadome odżywianie, ćwiczenia fizyczne i dobry sen. I każda z tych rzeczy i praktyk jest dla nas dobra, warto popróbować i znaleźć co nam najlepiej pasuje.

Dziś trochę o pisaniu, które może przybierać rozmaite formy od pamiętnika, notesu, może być terapią jeśli opisujemy rzeczy przykre, możemy prowadzić dziennik rozwoju osobistego i obserwować jakie mamy postępy, są do tego już nawet aplikacje. Możemy spisywać naszą wymarzoną przyszłość, możliwości jest mnóstwo. U mnie było to zapisywanie sukcesów, przyjemności i osiągnięć.

Po co zapisywać swoje sukcesy i osiągnięcia i jak to robić. Zasada jest taka, że zapisujemy to co dobre nas spotkało, jakieś szczęśliwe zbiegi okoliczność, pomyślność, przychylność czy korzyść, każdy drobny uśmiech losu oraz nasze osiągnięcia, co nam się udało danego dnia zrobić czy zrealizować, nasze sukcesy. Zapisujemy codziennie, każdego dnia robimy listę 5 rzeczy dobrych które nas spotkały oraz takich które sami osiągnęliśmy. Jeśli zapomnimy jeden dzień, wracamy pamięcią i uzupełniamy. Taki dziennik pomyślności i osiągnięć piszemy przynajmniej przez 21 dni. Można sobie zapisać, że udało nam się poćwiczyć, albo zamknąć jakiś projekt w pracy, albo że ktoś nam powiedział coś miłego a ulubione miejsce na parkingu było wolne właśnie dla nas. Zapisujmy wszystko, że dziecko nam szybko zasnęło, że znaleźliśmy przyjemny serial, że obiad był smaczny, że dziś się wyspaliśmy jak nigdy i że właśnie pensja się pojawiła na koncie, że posprzątaliśmy w szufladach, kupiliśmy sobie dobrą kawę czy książkę i poszliśmy na przyjemny spacer. Zapisujemy najdrobniejsze rzeczy, czasem naszym osiągnięciem może być to że wstaliśmy z łóżka rano, czy że zapisujemy osiągnięcia robiąc coś dla siebie, nie ważne co, coś się zawsze znajdzie a z każdym dniem będzie tylko łatwiej. Nie ważne kiedy zapisujemy, czy wieczorem podsumowując dzień czy rano następnego dnia, nie ma znaczenia, zależy kiedy możemy wygospodarować 3 minuty na notatki. Nie ważne też gdzie czy w notesie, na kartce czy telefonie. Kiedyś sobie nawet zapisywałam w mailu i wysyłałam. Ważne żeby codziennie, minimum 5 rzeczy, minimum przez 21 dni. Co się wydarzy po 21 dniach zapisywania przyjemności i osiągnięć? Otóż zmieni się nasza uwaga, nasz mózg, który normalnie szuka zagrożeń i skupia się na potknięciach i porażkach, będzie nam teraz szukał tego co dobre, po prostu przeprogramujemy swoją uwagę na pozytywy. A im bardziej będziemy widzieć to co dobre tym więcej tego będzie przychodzić.

Czyli minimum 5 rzeczy łącznie pomyślności od losu i naszych osiągnięć, codziennie przez 21 dni. A potem możecie mi napisać, jeśli tylko ktoś będzie chciał, czy czujecie się lepiej, czy może nagle się okazało że ten świat jakiś taki przychylny i wszystko się układa po waszej myśli, jakoś tak lżej idzie i jesteście tacy efektywni i tyle się udaje zrobić. Tak było u mnie, po miesiącu wróciłam i przeczytałam notatki i się okazało że jest dobrze, że generalnie to robię i osiągam więcej niż myślę a dni jakieś takie przyjemne.

Z tym narzędziem można pracować bez przerwy, można spisać przez cały miesiąc, ostatniego dnia miesiąca wybrać 5 najważniejszych sukcesów i szczęśliwych zbiegów okoliczności, a potem robić tak co miesiąc i pod koniec roku wybrać 5-10 najważniejszych. Dziś jest 7 lipca, do końca miesiąca pozostało 25 dni, idealnie żeby zacząć. Powodzenia

1 myśl w temacie “Dziennik pomyślności, jako technika w rozwoju osobistym.”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s