affirmation, Change, love, motivation, reprogramming, Self-esteem, self-improvement

Jak odnaleźć prawdziwą miłość, swoją bratnią duszę i stworzyć dobry związek.

Dziś trochę z kącika samotnych serc dla wszystkich, którzy szukają prawdziwej miłości. Czekamy na tę miłość naszego życia, aż sama do nas przyjdzie, ja jestem zdania, że zanim przyjdzie to sami mamy sporo roboty do wykonania. Ja mam za sobą prawie 20 lat nieudanych związków, łącznie z rozwodem, a chciałam związku dobrego, prawdziwej miłości, domu z ogródkiem, rodziny i zrozumienia. Chciałam kochać i być kochaną. A jednak w moim życiu jest te 20 lat porażek na tym polu, i w takiej sytuacji nie ma co czekać, aż coś się samo zmieni, trzeba zacząć działać.

Trochę teoretycznie na początek. Aby wprowadzić zmianę po tym jak coś nam nie wychodzi od lat czy od dekad, trzeba zadziałać na wszystkich poziomach po kolei, zaczynamy od umysłu i tego w co wierzymy, naszych przekonać czyli np: jeśli uważamy że zawsze przyciągamy złych partnerów, to takie przekonanie nam nie będzie sprzyjać. Kolejny etap to serce i zmiana towarzyszących nam emocji i uczuć, czyli wzmacniamy nasze emocje. A ostatnia zmiana dotyczy poziomu energetycznego, połączenia się z duszą, co pozwala nam dostrzec czego szukamy tak na prawdę.

Zaczynamy od rozumu i przekonań, po pierwsze trzeba uwierzyć że to możliwe, co wcale nie jest takie łatwe. Jak się rozejrzycie wokół, popatrzycie na małżeństwa i pary w swoim otoczeniu to ile macie tak na prawdę fajnych i szczęśliwych związków? Jak zaczynałam się nad tym zastanawiać to było ich 2, może 3, dziś widzę ich znacznie więcej. Uznałam jednak, że nawet te dwa wystarczą bo jeśli ktoś może, jeśli komuś się udało to jest to wystarczający dowód, że ja też mogę. No i partnerzy, tu znowu musimy uwierzyć, że są idealni dla nas ludzie. Zabieg ze związkami u mnie nie zadziałał, bo jak się rozejrzałam wokoło na wszystkich których znam i znałam, to tam nigdzie nie było tego dla mnie perfekcyjnego. Nie pozostało nic tylko sobie go stworzyć i wymarzyć. Wypisałam na kartce cechy partnera dla mnie idealnego, bez żadnych ograniczeń, bez zastanawiania się czy to jest możliwe. Napisałam sobie co ja chce, jakbym wysyłała zamówienie do wszechświata, napisałam że musi czytać książki, być kreatywny, zaradny, że musi być wsparciem i doradcą dla mnie w rodzicielstwie, bo już kilka lat samodzielnego macierzyństwa zaczynało mi się dawać w kość, napisałam że ma być aktywny i gotować, i że może być bardzo racjonalny, ale musi akceptować moją duchowość, mój świat afirmacji i medytacji. Napisałam, schowałam do szuflady, zamówienie poszło, już sobie istniał na kartce czyli można było uwierzyć.

Dalej serce i uczucia. Miłość nie przychodzi do braku miłości. Do braku miłości przychodzi brak miłości, prawo przyciągania działa, czyli trzeba zacząć kochać siebie, stworzyć wokół siebie więcej miłości. Wszędzie o tym pełno, o miłości do siebie, że od tego trzeba zacząć, od miłości i samoakceptacji, tylko mało kto mówi jak. Ja zaczęłam od przykładu miłości do najlepszej przyjaciółki i użycia jej jako wyznacznika jak to z tą miłością jest. Nie polecam tu miłości do rodziców, ani dzieci bo tam mamy jakieś oczekiwania, uwarunkowania i przeszłość, lepiej poszukać kogoś kogo kochamy bezwarunkowo. Czyli, wiem jak to jest kochać kogoś a teraz muszę to przekierować na siebie, w praktyce np: w każdej sytuacji w której byłam zła na siebie lub rozczarowana, używałam tamtej miłości, dziś nazywam to sposobem na przyjaciółkę. Czyli zawaliliśmy coś i zaczyna się wstyd i samobiczowanie, no i zamiast w to wchodzić, wyobrażamy sobie że to nasza najlepsza przyjaciółka zrobiła to co my i dalej, wyobrażamy sobie co jej mówimy. Jest tak zazwyczaj, że dla innych, bliskich mamy miłość i akceptację, mamy zrozumienie i wsparcie, a dla siebie biczyk. Skorzystałam z tego, wyobrażałam sobie, co powiedziałabym jej a potem kierowałam to do siebie, dając sobie samej zrozumienie, akceptację, wsparcie i miłość. Tak powoli krok po kroku się to zmieniało. Pomocne tu są też medytacje, książki, grupy, praca z psychologiem. Ogromny krok na drodze do miłości i samoakceptacji to były kursy Klaudia Pingot SpecBabka i medytacje powrotu do dnia narodzin, które serdecznie i z całego serce polecam, sama zrobiłam chyba ze cztery kursy i za każdym razem było warto. Inne zabiegi to mówienie sobie do lustra kocham Cię i powtarzanie codziennie, aż do skutku, tak długo aż się stanie. Można sobie mówić jestem z Tobą, nigdy Cię nie opuszczę, tak samo warto pogadać do swojego wewnętrznego dziecka, czyli np bierzemy stare zdjęcie, patrzymy na tego małego człowieka i wysyłamy miłość i wsparcie w naszą przeszłość. Im więcej miłości sobie damy, tym więcej przyjdzie do naszego życia z zewnątrz. Może zawsze chciałaś/chciałeś mieć psa, ale to obowiązki i ciągle odkładasz na później, to ja Ci mówię idź, weź psa ze schroniska dziś a pomnożysz miłość wokół siebie.

Etap energii i połączenia z duszą i wszechświatem. U mnie to była akceptacja i musiała się wydarzyć dwa razy. Najpierw musiałam zaakceptować i pozwolić sobie czuć samotność. Nie było to łatwe, jako samodzielna, pracująca mama, bez wsparcia, bez partnera odczuwałam tą samotność mocno, plus jeszcze odległość od rodziny dokładała swoje, ale sobie nie pozwalam na to uczucie. Działał tu taki schemat, że masz zdrowe dziecko to się powinnaś cieszyć, masz wszystko. Zajęło mi to trochę czasu, żeby sobie wytłumaczyć, że mimo tego że mam dziecko to mam też prawo czuć się samotnie, dziecko to nie partner. Pozbyłam się powoli poczucia winy, że chcę więcej, możemy i mamy prawo mieć więcej, mamy prawo mieć wszystko co jest dostępne na tym świecie. Ty też masz takie prawo, po to tu jesteś żeby wszystkiego spróbować i otworzyć się na wszystkie możliwości. Mi był potrzebny jeszcze jeden stopień akceptacji, takie poddanie się. Po 3 latach rozkładania miłości związków i siebie na czynniki pierwsze nadal nie działo się nic, nadal byłam sama, zaczęła się pojawiać frustracja, rozgoryczenie, że inni mają a ja nie. Przecież tyle już zrobiłam, tyle zrozumiałam a tu nadal nic. Aż w końcu któregoś dnia powiedziałam sobie dobra, wszechświat, jak tak ma być, jak mam być sama to widocznie, tak ma być, ja się już poddaje. Zaufałam tej wyższej energii uznając że ma rację, no już trudno, mam być teraz sama to będę sama, niech Ci będzie. Złe emocje odeszły jak ręką odjąć, a ja poczułam spokój i wolność, odeszła presją którą sobie narzuciłam i skupiłam się wtedy na sobie, swoich marzeniach i rozwoju jeszcze bardziej. To nie znaczy że przestałam chcieć mięć tę miłość, ale uznałam, że skoro jej teraz nie ma to tak ma być i tak jest dobrze. Widocznie wszechświat teraz daje mi czas na coś innego. Akceptacja bezwarunkowa.

I tak sobie żyłam lżej i spokojniej, aż któregoś dnia odzywa się znajomy i mówi nagraj sobie afirmacje, będzie magia. Bardzo lubię afirmację i przecież nie szkodzi próbować, więc i napisałam i nagrałam. Wyznaczyłam wszystkie obszary życia, w których chciałabym czegoś innego niż to co było i wypisałam na co chcę to zamienić, inspirując się afirmacjami które znam. Napisałam kilka stron na pieniądze, kilka na rozwój i sukces, na zdrowie, na spełniające się marzenia, na ludzi wokół no i na miłość. Nagrałam wszystko na telefon, zrobiło się z tego prawie 20 minut. I zaczęłam siebie samej słuchać codziennie rano w drodze do pracy. Trzy tygodnie później byłam już zakochana po uszy, spotkałam bratnią duszę i od roku jestem w cudownym, wymarzonym związku z miłością mojego życia. Afirmacje poszły w niepamięć, bo wiadomo randki i telefony, wiadomości, już nie było kiedy słuchać, ale miłość została.

Dzisiejsze zdjęcie wysłała zaprzyjaźniona czytelniczka, to moje afirmacje z tekstu https://agacieslak.com/2021/07/02/afirmacje-co-to-jest-i-jak-dziala/ wydrukowane do czytania. Dało mi to absolutną radość i wdzięczność, ale też inspirację żeby dzielić się moimi afirmacjami dalej. Poniżej afirmacje, których ja używałam na miłość. A moja dzisiejsza, bardzo osobista historia jest pisana z nadzieją, że komuś pomoże, ze może coś przyśpieszy, albo uświadomi, że wszystko czego chcemy jest dla nas dostępne, ale my musimy wykonać swoją część i swoją robotę.

Afirmację na miłość:

  • Dobry związek jest dla mnie możliwy i dostępny, a jestem gotowa/y na nowe i nieznane.
  • Otwieram się na miłość w moim życiu, miłość otacza mnie.
  • Mój idealny partner mnie odnajduje.
  • Kocham i akceptuje siebie co raz bardziej, a świat i życie przynosi mi co raz więcej i więcej miłości.
  • Mam prawo do miłości, wszystko czego potrzebuję jest dla mnie dostępne.
  • Przyjmuję i daję miłość. Miłość jest wszędzie. Miłość mnie otacza. Doświadczam miłości w każdym aspekcie życia.
  • Prawdziwy, pełen miłości i zaangażowania związek z bratnią duszą jest dla mnie dostępny.
  • Ufam porządkowi wszechświata, nic nie dzieje się bez przyczyny a wszystko co się wydarza, wydarza się dla mojego dobra.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s