Change, Self-esteem, self-improvement

Potrzeba zmiany, czyli jak przejść od kontemplacji do działania.

Każdy z nas ma coś w życiu co chciałby zmienić, każdy. Niezależnie czy jest to praca, miejsce zamieszkania, relacje, sposób odżywiania zmiana jest procesem i przebiega według określonych etapów. Opis wszystkich etapów zmiany można znaleźć na blogu https://agacieslak.com/2021/06/24/zmiana-etapy-zmiany-oraz-przeszkody-i-strach-w-osiaganiu-tego-czego-pragniemy/

W dzisiejszym tekście chciałam się bardziej skupić na kontemplacji i działaniu. Etapy wstępnej kontemplacji i kontemplacji dla wielu z nas potrafią trwać latami i jakoś z myślenia nie możemy przejść do działania. Co nas najczęściej powstrzymuje? Na początek kwestia czasu.

Czyli nie mam czasu, mam tyle do zrobienia i nie mam kiedy. Praca, dom, dzieci itd. Brak czasu. Działa tutaj schemat myślowy, który naszych planów wspierać nie będzie. Czy to prawda, że nie mamy czasu na bieganie np co drugi dzień. Nie. Prawdą jest fakt że każdy ma 24h, 7 dni w tyg i jedni mają czas na bieganie a inni nie. Czasu się nie ma lub ma, czas się robi, czas się tworzy. Spośród wszystkich naszych obowiązków i rzeczy do zrobienia to my decydujemy czemu poświęcimy czas i to jest tylko i wyłącznie nasz indywidualny wybór i nasza decyzja. Jeśli spojrzysz na czas z perspektywy dokonywania wyboru a nie powtarzania, oklepanego, mechanicznego wyrażenia, prawdopodobnie zmieni się twoje podejście. Kilka lat byłam samodzielną, pracującą mamą i miałam czas na wszystko, na sport, czytanie, spotkania z przyjaciółmi po oczywistych obowiązkach jak praca i czas z dzieckiem. Jak? Na przykład tak, że łączyłam pewne rzeczy, pobiegać da się z wózkiem albo z dzieckiem na rowerku, albo zrezygnowałam z innych np z gotowania, można czasem nie ugotować, albo ugotować tak żeby było na dłużej, albo jeszcze inne skracałam żeby coś wcisnąć, trochę skrócić lunch i docisnąć prace a robiło się pół godziny na czytanie. A jak już nie było gdzie czegoś wcisnąć co chciałam zrobić to wstawałam wcześniej żeby mieć tylko swój czas na wybrane rzeczy. Dziś wstałam o 5 żeby pisać bloga. Jeśli coś jest dla nas ważne, czas na to da się zrobić. To tylko i wyłącznie nasza decyzja na co poświęcamy wolny czas. Zamiast nie mam czasu proponuje pomyśleć mam czas, ale nie poświęcam go na to co chce zmienić. A dlaczego nie?

Tu nam się pojawia druga, duża przeszkoda i jest nią strach i obawa co będzie, jak nie wyjdzie albo jeszcze inaczej, co będzie jak wyjdzie, co ludzie powiedzą. Strach przed nieznanym i brak wiary w siebie. Czasem to takie myśli jak na pewno mi się nie uda, ja się nie nadaje, za stary, za stara jestem. Każdy ma jakiegoś stracha, który skutecznie potrafi powstrzymać przed działaniem. Na początek najlepiej swojego stracha nazwać, skategoryzować, czy się boję nowego bo nie wiem jak to będzie, czy się obawiam że coś zmienię i będzie gorzej czy brakuje mi wiary we własne możliwości albo kieruje mną to co inni powiedzą. Każda z tych myśli możemy poddać w wątpliwość. Z próby opisu wszystkich naszych najczęstszych strachów pewnie powstałaby książka, więc może skupmy się na dwóch mi najbliższych i wydaje się że najczęstszych.

A co ludzie powiedzą?  Wielu z nas słyszało ten slogan przez większość swojej młodości, aż się nam wgrał w podświadomość i nawet jak w rzeczywistości go odrzucamy tak gdzieś tam z tyłu głowy nadal sobie gra i blokuje nas przed działaniem. Po pierwsze ludzie gadaja i będa gadać czy coś zrobisz czy nie. Po drugie, ludzie dzielą się na tych co gadają i tych co robią, więc sam możesz decydować w której grupie jesteś. I po trzecie, najważniejsze, odwróćmy sobie tę sytuację i załóżmy, że ktoś z Twojego otoczenia wprowadzą dokładnie taką samą zmianę w swoje życie o której Ty tylko myślisz albo nawet coś potencjalnie jeszcze bardziej kontrowersyjnego. I co powiesz o tej osobie Ty sam?  Jak widzę ludzi którzy próbują, ryzykują, czy zaczynają coś nowego to czuję inspirację i jestem pod wrażeniem. Więc jak to tak naprawdę jest z tym ludzkim gadaniem. I ile czasu ludzie poświęcają gadaniu o innych, przecież wszyscy i tak w większości jesteśmy skupieni na sobie, na swoim otoczeniu i swoich marzeniach. Róbmy swoje wszyscy a wtedy nie będzie miał kto gadać. Jeśli nadal ludzkie gadanie Cię powstrzymuje, wyobraź sobie kto i co najgorszego mogłoby o Tobie powiedzieć i wyobraź sobie co z tym robisz i jak się z tym czujesz? Czy da się to przeżyć? Czy to na pewno jest warte żeby nie spróbować? I co jest gorsze, nigdy nie spróbować czy robić swoje, podążać za marzeniami i czasem usłyszeć jakiś nieprzyjemny komentarz?

I ostatnie na dziś ale bardzo silne – nie dam sobie rady czyli brak wiary w siebie. Zazwyczaj za myślą że nie dam sobie z czymś rady jest jakaś racjonalna, analityczna przyczyna, np nie wyjadę bo mam za słaby angielski albo nie zacznę pracować w wymarzonym zawodzie bo nie mam studiów, albo inni są w tym lepsi ode mnie. To co sobie mówimy, to nasze bo nie, to racjonalizowanie, tłumaczenie sobie dlaczego nie mogę spróbować. Brak wiary w siebie jest efektem naszej samooceny, i nie ma zbyt wiele wspólnego z naszym analitycznym podejściem i tłumaczeniem a jest związany z tym jak się ze sobą czujemy. Jeśli myślimy o sobie dobrze a nasza samoocena to 10 na 10 brak wiary w siebie nie występuje. Mogę Ci teraz napisać, że wszystko jest możliwe i możesz osiągnąć wszystko czego zapragniesz, i może teoretycznie w to wierzysz, ale za myślą musi iść tutaj uczucie. Samoocena to odczuwanie własnej wartości. Budowanie wiary w siebie i wzmacnianie uczucia miłości i zaufania samemu sobie jest praktyką. W której mogą nam pomóc medytacje, czy różne ćwiczenia mentalne, chodzi o to aby wywołać w sobie to uczucie a potem je utrzymywać i ćwiczyć codziennie aż do momentu aż całe nasze serducho będzie wierzyć, że nie ma przed nami rzeczy niemożliwych.

Wszyscy mamy jakieś przekonania, które skutecznie nas potrafią zablokować przed działaniem a nawet podejmowaniem prób w osiąganiu swoich marzeń. Tylko że te przekonania można zmienić. Na swojej drodze nauczyłam się że najlepszym sposobem żeby te wewnętrzne przeszkody pokonać jest je odkryć i zaakceptować że są a następnie podważyć i skonfrontować. Zamienić na takie które będą nas wspierać w osiąganiu tego czego szukamy. A potem codziennie próbować.

Jeśli masz coś co skutecznie powstrzymuje Cię przed zmianami i kolejnymi krokami w osiąganiu marzeń, nazwij to i spróbuj usunąć, a jeśli nie możesz sam, poszukaj pomocy. Szkoda życia na trwanie w zawieszeniu. 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s