Change, motivation, self-improvement

Motywacja do działania i czy uwierzysz, że są tylko dwa rodzaje motywacji?

Jak to jest z tym naszym działaniem i motywacją. W sumie robimy sporo rzeczy w ciągu dnia, zarówno dla innych jak i dla samych siebie. Chodzimy do pracy żeby zarobić ale też czuć satysfakcję. Spędzamy czas ze znajomymi, dla relaksu albo z obowiązku. Uprawiamy sporty żeby czuć się lepiej, być zdrowym albo żeby lepiej wyglądać. Za każdą naszą aktywnością, działaniem jest jakiś motyw, przyczyna.

Wszystkie nasze motywy można podzielić na dwie grupy, istnieją dwie główne siły które pchają nas do przodu. Jedna siła to strach a druga to miłość. I jakkolwiek dziwnie by to nie brzmiało, tak właśnie jest.

Zacznijmy na przykład od ćwiczenia i sportu. Ćwiczę regularnie od wielu lat, po to żebym była silna, wyglądała lepiej, szczupło i fit oraz żebym czuła się bardziej atrakcyjna. I tak też jest, aktywność fizyczna oczywiście wpływa na te wszystkie obszary. Niestety pod tą całą listą dobrych motywów przez lata ukrywał się jeden duży strach, poczucie że nie wyglądam wystarczająco dobrze. Taka myśl, że powinnam wyglądać lepiej. I cokolwiek bym nie robiła, ile nie ćwiczyła i jakich efektów nie osiągała, uczucie strachu bycia nie wystarczająco fit i attractive nie znikało. Przez cały ten czas tylko karmiłam i powiększałam to uczucie strachu, które powodowało że muszę poćwiczyć, że nie mogę czegoś zjeść itp. Powinnam, muszę i nie mogę to nie są stany do których chcemy dążyć, to jest kontrola a za potrzebą kontroli zawsze stoi lęk. Dzięki pracy nad samorozwojem i samooceną, poczucie tego że wyglądam nie wystarczająco dobrze odeszło w niepamięć. Ale wiem że nie ja jedna żyłam latami w takim poczuciu i wiem że nie da się go zmienić dietą i sportem. Można to jedynie zmienić samoakceptacją i miłością do samego siebie. Ćwiczę nadal, tylko teraz nie muszę ale chcę, dla siebie, dla zdrowia i z miłości do mojego ciała i życia, żeby jak najdłużej móc czuć się sprawnie.

Podczas mojej całej pracy nad sobą i samorozwojem nauczyłam się że wszystko co robimy robimy albo z miłości albo ze strachu. A to co robimy ze strachu wymaga naszej uwagi i zmiany, i wcale nie musimy zmieniać tego co robimy, tylko odkryć jakie uczucia się za tym kryją i co one chcą nam powiedzieć.

Na przykład dlaczego od lat pracujesz w tej samej firmie? Czy trwasz w tym miejscu z obawy że nie znajdziesz nic lepszego czy na prawdę kochasz to co robisz?

A w miłości, czy pozostajesz w związku z wyboru czy ze strachu przez samotnością czy oceną innych?

Albo gdy wybierasz co zjesz, czy słuchasz na co Twoje ciało ma w tej chwili ochotę czy podejmujesz wybór kierując się strachem przed przytyciem albo byciem ocenianym.

Jeśli spojrzysz na swoje życie na pewno odkryjesz natychmiast w których sferach działasz z miłości i wysokich uczuć a w których twoim napędem jest lęk. Przeanalizowanie i odkrycie tych obszarów to pierwszy duży krok na drodze samorozwoju. Powodzenia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s