self-improvement

Dołki i metoda małych kroków na robienie przestrzeni w chaosie.

W dołku niewiele widać, i zazwyczaj mamy naturalne tendencje, żeby jeszcze sobie to widzenie ograniczać dodając więcej hałasu i zakłóceń. Poprawienie samopoczucia można osiągnąć wyciszając nasze otoczenie i robiąc przestrzeń. Tak na prawdę chodzi o to żeby w dołku zadbać o siebie.

Micro-kroki:

Odłączenie od social media, można całkowicie zrobić sobie przerwę na tydzień czy dwa albo wersja micro, czyli robienie porządków na naszych profilach. Chodzi o to aby wywalić wszystko co nam nie służy, co nas trzyma nisko, co powoduje negatywne uczucia. Czyli siadamy i wywalamy grupy i ludzi (tak, ludzi tez) którzy powodują w nas jakiekolwiek zgrzyty. Jak ciężko nam coś wywalić to można chociaż zastopować obserwowanie na 30 dni. Usuwamy wszystko co nas dotyka, co wywołuje złe samopoczucie. A w zamian szukamy przekazów pozytywnych i prawdziwych, które będą nas ciągnąć na dobra stronę. Np chcesz zacząć ćwiczyć ale nie możesz a obserwujesz trenerów i trenerki. I czy posty o ćwiczeniach na pewno sprawiają że czujesz się lepiej, pewnie nie, pewnie czujesz się gorzej i sobie przypominasz że znowu nie poćwiczyłeś i się samobiczujesz. Zupełnie niepotrzebnie, jeśli nie możesz teraz zacząć ćwiczyć to jest ok, nie zaczynaj teraz, ale też sobie na to pozwól i zaakceptuj gdzie teraz jesteś a obserwację trenerów i pięknych wysportowanych ciał wyłącz, przyjdzie na to czas później. Chodzi o to żeby nie karmić naszego dołka podprogowo, a ciągnąć się w górę. Cokolwiek widzisz i wywołuje w tobie nie pozytywne uczucia dokłada tylko do dołka więcej i więcej błotka. Niesprawiedliwość, mroczność czy sztuczność a dla mnie w takich momentach nawet newsy to energia w dół. A jeśli w zamian popatrzysz na ludzi prawdziwych, szczęśliwych, pełnych pasji; przypominających Ci o tym co ważne i co kochasz, automatycznie energia idzie w górę. Z każdym micro uczuciem wzruszenia, wdzięczności czy miłości podnosimy swoja wibrację energetyczna i jak skomplikowanie by to nie brzmiało tak można to bardzo prosto zrobić zmieniając swój przekaz na social media który do nas gada i nas karmi.

Ta sama zasada dotyczy filmów, książek, seriali czy nawet muzyki. Wybierajmy świadomie, bijatyki i kryminały nie pomogą nam wyjść z dołka, smutne piosenki też nie. Szukamy rzeczy lekkich optymistycznych, wzruszających które podkarmią naszą dobrą energię i wzbudzą wzniosłe uczucia. Wszystko co do nas gada, radio w samochodzie czy telewizor w domu, karmi nasza energie i wpływa na samopoczucie. Warto się wsłuchać co to tak na prawdę nam mówi i czy jest dla nas dobre. Dla mnie takim magicznym podkarmieniem siebie jest nagranie sobie własnych afirmacji, kilku minut pozytywnych zdań i przekonań które odsłuchuję na przykład w drodze do pracy. Afirmacje można znaleźć online, najbardziej znane są Louise L. Hay, wierzcie mi słuchanie swojego głosu mówiącego co rano że zasługuję na to co najlepsze i to co najlepsze do mnie przychodzi, albo że kocham siebie i tworzę swoje piękne, szczęśliwe życie – przynosi niesamowite efekty.

Ruch, jedzenie i dbanie o swoje ciało, czyli dbanie o swoje samopoczucie fizyczne. Na początek szklanka wody, najlepiej wstań i idź wypić teraz, czemu? Bo większość z nas zapomina i nie pije wystarczająco, a to najprostsza micro-metoda zadbania o siebie, idź wypić szklankę wody dla siebie, swojego ciała i swojego zdrowia. I jeszcze trochę ruchu, może 15 min jogi, albo spacer (najlepiej boso), albo taniec do ulubionej piosenki. Ruch to lekarstwo i im więcej tym lepiej, ale też na nasze możliwości i bez przesady, dopóty dopóki jest przyjemny a nie na siłę. Jedzenie to kolejna nie łatwa sprawa w dołku, przecież to przyjemności których oczywiście potrzebujemy. Zdrowa zbilansowana dieta bez sztucznych produktów i fast-foodów wpływa na nasze samopoczucie. I micro wyzwanie, niech to będzie jeden zdrowy kolorowy, samodzielnie przyrządzony posiłek. Jedzenie też może być naszym lekarstwem.

I jeszcze dobry sen, i rozmowa z przyjacielem i śmiech i zabawa z psem. Cokolwiek co Ci przyjdzie do głowy a wiesz że sprawia że jest Ci lepiej. I przed i w trakcie i po. Takie prawdziwe lepiej.

Moja mikro lista nie ma na celu wprowadzenie dodatkowej kontroli, czy ograniczenia. Wszystko jest dla ludzi na tym świecie i nie chodzi o to aby przestać oglądać wiadomości, pić wino czy czytać kryminały albo jeszcze chodzić na protesty czy walczyć o swoje, chodzi o to żeby wybierać bardziej świadomie a kiedy jest nam w życiu trochę trudniej zadbać o siebie samego z każdej możliwej strony. Odpuścić sobie, nie przymuszać, nie samobiczować, zaakceptować że jest trudniej, że teraz nie mogę. Bo to wszystko mija. I jeśli jest trudniej to tak właśnie ma teraz być, i to jest po coś, jest przyczyna, którą możemy tylko wtedy odkryć, jeśli zrobimy miejsce żeby usłyszeć co to tak na prawdę jest. Jeśli możesz medytuj, posiedź w ciszy, w ciszy przychodzą odpowiedzi. Pomyśl co sprawia że jest Ci dobrze i zrób to, a z dołka nie uciekaj, zaakceptuj i patrz jak mija a zaraz za nim przychodzi nowa fala i nowa energia.

Jeśli jest coś co działa dla Ciebie, daj proszę znać w komentarzach, może ktoś właśnie potrzebuje Twojego przypomnienia 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s